czwartek, 28 maja 2020

NA RÓŻANO



Witajcie!
Dziś jest u mnie na różowo różano. Wszędzie różane krzewy kwitną nie zwracając uwagi na dziwny czas. U mnie też zakwitła piękna róża pośród samplerowego zamieszania.




Malutki wzór z serii Samplerów do mojej kolekcj . Na biotextilowym lnie wyszedł na prawdę przepięknie i delikatnie. Rozmiar haftu 16x15 cm. Robi się szybko i przyjemnie w niespełna tydzień. Oczywiście zależy kto jak szybko dzierga i ile ma czasu pomiędzy swoimi obowiązkami. Zaczęłam jak zwykle od środeczka i akurat to była moja róża. W opisie kolory muliny podane są tylko dal Firm DMC i RICO , a ja z braku innych możliwości musiałam użyć ANCHOR. Pomimo że przeszukałam i kombinowałam z tabelami przelicznikowymi tych trzech firm , to nie byłam w pełni zadowolona z koloru róży jakie zaleca autor schematu. Poszłam więc do sklepu i na czuja wybrałam 5 kolorów , które mi najbardziej się podobały. Wiadomo ilu ludzi , tyle spojrzeń . ( ANCHOR 78, 76, 75, 73, 271). Myślę że wyszło świetnie. Z tej serii mam jeszcze trzy inne samplerki. Z makiem , ten u mnie odpada , jakoś taki nie mój , Z chryzantemą , też mam dziwne skojarzenia , i z fioletowym chyba anemonem lub coś podobnego i ten mam zamiar jeszcze popełnić. 




Dziękuję Wam dziewczyny za miłe komentarze , które zawsze dają mi kopa do działania .

Joanna

wtorek, 19 maja 2020

MORSKI SAMPLER



Witajcie!


Mój pierwszy , po przebudzeniu , MORSKI SAMPLER jest gotowy.
Powstał w wielkich emocjach. To mój pierwszy prawie samodzielny projekt. Do końca nie byłam pewna co z tego wyniknie , czy wszystko uda się razem połączyć . Czasem błądziłam jak dziecię we mgle , by znaleźć dobre wyjścia z zaskakujących sytuacji.




 Po drodze do celu , jak to zawsze bywa , nie zawsze było z górki. Moje szczęście , że wzięłam na prawdę duży zapas materiału. Tradycyjnie zaczęłam od środka wzoru , czyli od wyszycia róży wiatrów. Wyszła przepięknie i byłam taka szczęśliwa , nabrałam takiej ochoty by szybko wyszyć resztę i tu pojawiły się na horyzoncie pierwsze schody.




Jakimś dziwnym magicznym sposobem do tej pory mi nie znanym , róża wiatrów zmieniła swoje położenie. Odkryłam to po wyszyciu kilku kolejnych motywów. Co za tragedia , nie dość , że odjechała na północ to jeszcze 1,5 cm na wschód . Byłam bardzo smutna i zawiedziona. Wszystko jednak " DA SIĘ". 




Postanowiłam na razie różę zostawić w spokoju , bo przecież jej nie wypruję , i skupiłam się na dalszym wyszywaniu. Tak jak się na początku spodziewałam przesunięcie róży było znaczne i zupełnie nie do przyjęcia. Zobaczyłam to wyraźnie kiedy wszystkie litery i motywy samplera były już wyszyte.




Znalazłam na to sposób , by uratować sytuację , na prawym boku , by poszerzyć sampler , wyszyłam współrzędne geograficzne miejsc bliskich mojemu sercu , gdzie dobrze się czuję i jestem szczęśliwa.
Troszkę pokombinowałam z ramką i powstał mój prawie autorski MORSKI SAMPLER. Dlaczego piszę prawie. Po pierwsze jest on prawdziwym Samplerem , gdyż wszystkie motywy zaczerpnęłam z innych Samplerów. A przecież w Samplerach o to chodzi. Poskładałam w jedną nową całość i powiem Wam , że wcale nie było tak łatwo go stworzyć. Pomocą służyła mi Matka Chrzestna tego projektu Eliszka z Bloga made-by-ela. Wszystkie moje poprawki dyskutowałam z Elą i bez niej nie wiem jak by to dziecko wyglądało. 

Po trzech miesiącach wreszcie jest. Jestem bardzo szczęśliwa. To największy Sampler w mojej karierze hafciarskiej ( 48x53 cm) . Materiał użyty do projektu to len naturalny z Biotextilu nr 33 . Uwielbiam na nim wyszywać. Gęstość materiału to 10 XXX / 14 mm. Więc haft jest drobny , ale nie mikroskopijny , taki w sam raz , taki jaki ja lubię i który prezentuje się na prawdę przepięknie. Mulina przypadkowa biała , moje szczęście że nawet nieznana marka w bieli wyszła pięknie i bez niespodzianek.

Było jeszcze jedno pytanie. Czy ten Sampler nie jest zbyt luźny , tzn. czy motywy i litery nie są zbyt bardzo od siebie oddalone. Patrząc jednak na całość , odpowiada mi ta przestrzeń i powietrze w tym projekcie. Ocean jest pełen przestrzeni i tego się trzymam.




Jeśli ktoś z was chciałby skorzystać z tego wzoru to zachęcam , chętnie się podzielę. 
Pozdrawiam Was kochani w ten dziwny czas.

Joanna


poniedziałek, 30 marca 2020

WILD ROSES SAMPLER



Witajcie!
Na dwa fronty też można działać. Już nie raz mi się to udawało. Plan jest za każdym razem taki sam. Kiedy mam dużo czasu lub wiem że nic się nie wydarzy , bądź nie mam planów , wtedy mogę zabrać się z kolorowy WILD ROSE SAMPLER.( Trzy lata bez haftu i wreszcie zaczęło się coś dziać.)


Jest też w moim życiu czas , kiedy nie mam wolnej głowy , lub w kółko coś odrywać będzie moją uwagę od haftu , wtedy biorę do ręki len i wyszywam moje białe samplery na lnie. Na przykład sampler jest idealny na długą podróż. Nie ważne czym mamy zamiar się przemieszczać i ile godzin . Monochromatyczny wzór nadaje się do pociągu , samolotu , na plażę ( jak ja już bardzo tęsknię za latem) , na plac zabaw , na wczasy , ale nie mogę go wyszywać w aucie ( bo prowadzę , takie czasy nastały) , na statku nie próbowałam ale zamierzam.


Wystarczy tego gadania. A wiec co tu mamy. Piekny WILD ROSES SAMPLER. Wzór z kupionej kilka lat temu włoskiej gazety ( Kiedyś bywało fajnie w Empiku , teraz wszystko jest w necie, do pobrania lub kupienia ).Niestety nie powiem Wam jaki tytuł i nr , wszystko co było jest stracone. Ale wzór mam. I to mnie cieszy. Czas , czas i jeszcze raz czas , potrzebuję teraz czasy by go dokończyć. 


Na razie pokazuję tylko kolorową zapowiedź . Na środku piękny wianuszek różany , co będzie dalej to niespodzianka dla Tych , którzy po raz pierwszy zetknęli się z tym wzorem , a dla Tych którzy znają wzór będzie do obejrzenia moja interpretacja. Kanwa oczywiście bardzo drobna , ale o tym w kolejnym poście dotyczącym tego Samplera.

Pozdrawiam wszystkich gorąco w te zimne dni.

Joanna

PS. Moim zdaniem w życiu liczy się 
CALM& BALANCE
Dwa piękne angielskie słowa. 
Tego Wam życzę.

środa, 4 marca 2020

ABAKAN MOJA RACENZJA



Witajcie!


Na początek powiem , że wszystkie uwagi , które dotyczą programu do projektowania schematów haftu krzyżykowego ABAKAN są wyłącznie moją opinią . Kilka uwag po projektowaniu nowego wzoru monochromatycznego. Nie jest moim celem krytyka tylko podzielenie się uwagami. Może to komuś z posiadaczy tego programu coś wniesie nowego lub pomoże przy własnym projekcie. Może ten post trafi do Pana projektanta i pomoże coś unowocześnić.



Projektowałam haft na własne potrzeby. Udało się i w 90 % jestem zadowolona. A co z pozostałymi 10 % spytacie. No cóż jakoś postaram się to dokończyć bym była zadowolona.




Po pierwsze na początku pracy trzeba się troszkę wdrożyć. Przy zakupie nie otrzymałam instrukcji obsługi , dopiero po mojej wyraźnej prośbie , ale bez zwłoki.


Po drugie temat funkcji. Brakuje mi bardzo możliwości usuwania narysowanego punktu , krzyżyka natychmiast poprzez funkcję odkliknięcia , a tu mamy jedynie dostępną opcję zaznacz wytnij. To nie działa dobrze przy projektowaniu każdego detalu bo zbyt komplikuje pracę i wydłuża czas. Poradziłam sobie z tym inaczej. Po prostu dodałam kolor biały i nim usuwałam to co nie potrzebne , ale chyba nie o to chodzi by sobie komplikować pracę.



Po trzecie nie ma zaznaczonej skali , podziałki co dziesięć kratek , więc wszystko odliczałam na piechotę. Ile kratek potrzebuję na cały schemat , gdzie jest środek . Szczególnie przeszkadza to przy dużych projektach , gdy nie widać całości wzoru nawet po pomniejszeniu obrazka. Kompletna klapa dla mnie.




Kolejna sprawa. Zupełnie nie wiem jak narysować na schemacie kreski , które czasami uzupełniają wzór , robią go bardziej przestrzennym. Trudno wezmę ołówek i dorysuję ręcznie na wydruku. Innej możliwości nie widzę. Może ktoś coś podpowie.




Kiedy miałam już dużo zaprojektowanych detali i chciałam połączyć wszystko w całość , program zaczął działać bardzo wolno, zwieszał się i to mnie bardzo denerwowało. Warto wspomnieć że mój komputer spełnia wymogi programu i nie jest przeładowany.


Czas na drukowanie , tu też ZONK . nieważne którą stronę chcesz wydrukować , nie ma możliwości wyboru. Czyli albo drukujesz całość albo nie drukujesz. Co za logika. Całość oznacza okładka , kolejne spisy treści i w końcu wzór i jeszcze spód okładki. Wszystko w formie broszury , ale ja potrzebowałam tylko 1 stronę by sprawdzić czy mi się to udało dobrze zaprojektować. I znów kłopot , bo przy małych zmianach musisz znów drukować wszystko w komplecie.


Następna rzecz , która mi brakuje , to by schemat był łatwiejszy do haftowanie 5 brzegowych kratek z każdej kartki schematu musi być zakreślone jasnym kolorem i zachodzić na siebie. Wtedy łatwiej przechodzi się z kartki na następną stronę.


Może uznacie , że się czepiam , może sama czegoś nie dopatrzyłam . No nie wiem ale moje wrażenia właśnie takie są. Chciałam się z Wami nimi podzielić.



Na koniec plus tej całej zabawy. Pomimo tych wszystkich niedogodności , które z pewnością da się poprawić w przyszłości i ten program uaktualnić, miałam dużo dobrej zabawy. Mój cel w 90% został osiągnięty. Udało mi się rozpocząć całkiem nowy rozdział w moim twórczym życiu i zaprojektowałam mój


MORSKI SAMPLER.




Pozdrawiam Was wiosennie . Napiszcie coo tym sądzicie , kto ma inne zdanie , kto ma inne spostrzeżenia . Podzielcie się z nami wszystkimi.


Joanna













poniedziałek, 17 lutego 2020

MORSKA WIOSKA




Witajcie po trzech latach nieobecności. To nie tak że zapomniałam o moim Blogu i o moich czytelnikach , przyjaciołach.


Nie będę wdawałą się w szczegóły. Nie było mnie , teraz powracam. Chcę sobie wszystko odświeżyć. Wszystko co jest związane z prowadzeniem Bloga, bo przyznaję się że nawet hasło musiałam nadać nowe. Stare jakoś mi umknęło.


Na początek pokażę Wam co niedawno mnie zachwyciło , co u mnie powstało. Taka oto radosna twórczość. Trochę drewna , trochę złomu , trochę farby akrylowej .


Jak widzicie to zupełnie coś innego niż Haft na lnie , niż szydełkowanie , ale na początek i to dobre. 


Jak się zaczęłam moja przygoda z drewnianymi wioskami. Bardzo zwyczajnie. Znalazłam piękny kawałek pływającego drewna , na którym mozolnie wybudowałam moją wieś.


Puściłam wodze fantazji i oto jest moja pierwsza dekoracja. Jak na pewno wiecie nie odpuściłam i tworzę dalej , to daje mi na prawdę dużo radości. Na początku nie miałam zamiaru powrócić do pisania bloga , ale pewna osóbka mnie zmobilizowała , więc zobaczymy co z tego wyniknie. 
Zawsze lubiłam morskie klimaty więc czas na działanie. ciskam wszystkich mocno.
Joanna


piątek, 10 lutego 2017

Le fol ABC d'été SAMPLER





Witajcie.


Wreszcie uporałam się z moją ostatnią pracą na lnie. Skorzystałam z bardziej słonecznej pogody jaką dziś zobaczyłam za oknem i obfociłam mój kolejny sampler z kolekcji HISTOIRE DE LIN.


To są już całkiem przedwiosenne ujęcia. Jakoś tak tchnęło dziś wiosną przynajmniej u mnie. Śniegu nie widać tylko zza chmur nieśmiało wygląda słoneczko. Ziemia jeszcze całkiem skuta mrozem ale można sobie już w domu hiacynta wyhodować.


Wzór Samplera zakupiłam na stronie autorki , przemiłej osóbki , wersja PDF , więc obyło się bez dodatkowych kosztów przesyłki , bo wszystko mogłam pobrać po zapłaceniu z jej strony ( link   https://histoiresdelin.42stores.com/product/Le-fol-ABC-d-ete-fichier-PDF


Bardzo miły w wykonaniu wzór , nie zbyt duży , ale też nie mały. Dobrze pracuje się z tym schematem. Nie ma chwili nudy. Najwięcej samozaparcie jak zawsze przy takich projektach potrzeba do zrobienia rameczki z kwiatków . Po kilku wyszytych motywach zna się już na pamięć co będzie dalej i nie trzeba zaglądać w schemat , choć to trochę jednostajna część tej pracy. 
 

Nie mam osobiście problemów z cierpliwością , wyznaję zasadę do celu małymi kroczkami. Tak więc co wieczór kilka krzyżyków i praca sama przyrasta. 
 

Haft jednokolorowy ma wiele zalet. Ze względu na to , iż wszystko wyszywam jedną nitką , w tym przypadku białą muliną z kłębka , nie ma potrzeby zmiany koloru , to oczywiste ułatwienie. Nie trzeba szukać odpowiedniej muliny do danego na schemacie znaczka. Lubię taką pracę zabierać na wakacje , wyszywać i rozmawiać , oglądać film lub takie tam.  Teraz gdy pracuję nad nowym projektem , o którym pisałam w poprzednim poście , to nie wchodzi w grę . Feria kolorowych mulin jest wyzwaniem , oczywiście do pokonania bez kłopotu , ale uwagi trzeba poświęcić więcej.
Zmykam zatem do moich kolorków , bo muszę trzymać się planu , by móc znów coś wam pokazać.

Joanna