Tak sobie stał mój samotny karmnik na pieńku. Ptaki zachwycone wiosenną aurą już do niego nie zaglądały. W całym swoim nieszczęściu ukryty pomiędzy liśćmi jabłoni nie przykuwał niczyjej uwagi. Przechodząc koło niego zastanawiałam się jak tu uszczęśliwić to biedactwo.
Jakiś czas temu eksperymentowałam z bielutką masą plastyczną schnącą na powietrzu i porobiłam kilka małych i dużych serduszek , a także ptaszki .Poszukując pomysłu na zawieszkę odnalazłam te elemenciki i już miałam gotowy projekt.
Potrzebowałam tylko ozdobną wstążkę w wiosennym kolorze , dwa duże półszlachetne kamienie ( jako obciążniki ) , sznurek zwany szparagiem i elementy z masy.
Poskładanie tego w całość zajęło mi kilka minut , a efekt jest taki. Każdy tego typu wesoły gadżet jest jedyny i niepowtarzalny , a na tym mi zawsze zależy , gdy coś majstruję.
Zachęcam Was do zrobienia czegoś podobnego. Nie trzeba rzecz jasna ozdabiać karmnika , można drzwi , okna , ścianę , mebel lub wieszak , po prostu wszystko.
Pamiętajcie nasza kreatywność to skarb i wielkie szczęście.
Joanna