czwartek, 22 listopada 2012

ACH TE PREZENTY !


Obiecałam , że uchylę rąbka tajemnicy , jakie prezenty dostałam od Maji 71 z bloga www.tymczasem-maja71.blogspot.com. Czynię to z niemałym opóźnieniem. Moja droga koleżanka przywiozła mi takie skarby ze swojej cudownej podróży po Europie , ale zawsze brakowało nam czasu na spotkanie. Kiedy wreszcie wpadłam do niej do pracy , niespodziewanie na małą czarną , takie mnie oto czekało zaskoczenie. Ta niesamowita osóbka , przez cały czas , woziła dla mnie te cudowności w samochodzie i ściągała mnie myślami. Tak nam udało się wreszcie spotkać , choć żałuję , że na krótko i nie w jej niesamowitej pracowni na poddaszu.


Nie wiem czy ona to przeczyta , ale muszę to napisać . Najbardziej lubię , gdy mamy dla siebie więcej czasu i mogę przyjechać do Maji , do jej tajemniczego pokoiku , który jest tak kobiecy , inspirujący i tak śliczny. Nigdy nie uda mi się stworzyć takiego klimatu w mojej pracowni. U Maji panuje atmosfera wszechogarniającego porządku i czystości , choć ona wcale tak nie myśli. To mnie zawsze zawstydza. U mnie nie jest źle , ale współmieszkańcy bałaganią sporo i po prostu trudno ze wszystkim nadążyć. Maja ma talent do wychowania rodziny w klimacie czystości. Jak ona to zrobiła , tego nie wiem.


Muszę wam przyznać , że zupełnie nie wiem , czym sobie załużyłam , na tak wiele cudownych rzeczy. Co prawda zawsze , gdy gdzieś podróżuję , to zaglądam do sklepików w całej UE w poszukiwaniu skarbów i dzielę się znaleziskami z Mają , ale nigdy w takiej skali. Maja podarowała mi ślicznie zdobioną puszkę tymianku z Prowansji , pachnące tak mocno , że można dostać zawrotu głowy. Po malutku zużywam sobie te aromatyczne zioła i cieszę się jak dziecko z każdej szczypty.


W lawendowym klimacie mam też podstawkę do saszetki na zaparzoną herbatę. Obie uwielbiamy delektować się dobrą herbatą , więc podstaweczka to strzał w dziesiątkę. Mydełko naturalne z Marsylii , na razie ustawiłam sobie w łazience i żal je rozpakować , muszę jeszcze sobie na nie popatrzeć , nim rozpłynie się w wodzie.


A z Brukseli istne cuda wpadły w moje posiadanie. Wprost z manufaktury koronkarskiej Maja przywiozła mi prześliczny maleńki parasol wykonany ręcznie techniką koronki klockowej i do kompletu jeden bardzo delikatny klocek. Może to zaproszenie z jej strony do wspólnej nauki tej najtrudniejszej sztuki koronkarskiej. Sama nie wiem , czy starczyłoby nam czasu , by nauczyć się tego przed emeryturą. Mam nadzieję jednak , że może kiedyś wybierzemy się wspólnie do Bobowej na festiwal koronki klockowej.

Maju ogromnie ci dziękuję za te wspaniałości jeszcze raz !

Na dole pokazuję wam adres sklepu , można sobie pobuszować i popatrzeć na wszystkie te cuda , nie trzeba wcale gnać do Brukseli , chyba , że życie was tam zaprowadzi.


A na koniec do kompletu kolejne krzyżykowe gwiazdki tuż przed świętami. Szykujmy zatem prezenty , pozostało jeszcze sporo czasu , ale jakoś tak zegar przyspieszył w magiczny sposób.

Joanna

16 komentarzy:

  1. Cudeńka dostałaś:). Jak to miło poznać taką bratnią duszę:). Chciałam podglądnąć bloga Mai, ale niestety nie mogę:(
    buziaki przesyłam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Z dużym ciepłem i nostalgią piszesz o swojej przyjaciółce, wspaniałe podarunki, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Cuda, cuda, cuda :))) Taka fajna koleżanka to też skarb prawdziwy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Joanna,ależ mnie zawstydziłas :-) Spąsowiałam,naprawdę spąsowiałam.
    Dziękuję z serca za tyle dobrych,ciepłych słów!
    PS-ZAWSZE czytam Twoje posty,nawet,jeśli nie zostawiam komentarza
    PS-Kochana,gdybyś Ty widziała,jaki teraz mam w pokoju bałagan.....naprawdę! -bo robię wszystko na raz....:-)
    Pozdrawiam Cię serdecznie i -mam nadzieję-do szybkiego spotkania
    Maja

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczności otrzymałaś Joanno !

    OdpowiedzUsuń
  6. cudownosci dostałaś :)))
    ja bedąc w Brukseli przywiozlam sobie koronkowe motylki :)))
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczności same, ale parasoleczka cud-miód :)) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe prezenty, tymianek musi pachnieć nieziemsko...

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne upominki.Bardzo ładna pasarolka :)) jak mawiała moja córka, kiedy dziecięciem była.

    OdpowiedzUsuń
  10. jeju cudowności dostałaś!!!ale naj to ten mini parasol jest przepiękny:) A gwiazdkami się częstuję - może zrobię kto wie...

    OdpowiedzUsuń
  11. To bardzo fajnie mieć taką bratnią duszę:))a prezenty cudne:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. dziękuję za kolejne śnieżynki:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Υπέροχο blog! Φτιάχνεις πολύ όμορφα κεντήματα και δανδέλες!Θα σε ακολουθώ!Καλό μεσημέρι από Ελλάδα!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo jestem Ci wdzięczna za te wzory gwiazdek śniegowych, dziękuję Joasiu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale śliczne prezenty! Zaintrygowała mnie ta koronkowa parasoleczka :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń