wtorek, 14 stycznia 2014

CZEKAJĄC NA BIAŁY PUCH....


Witajcie!

Od ostatniego mojego wpisu minęło sporo czasu , ale tak czasem bywa , że nie nadążam z moimi codziennymi obowiązkami i wówczas opuszczam się w sieci.
Poza tym czas  świąteczny przeznaczam zawsze dla rodziny i moich przyjaciół , a mniej dla swego hobby i moich robótek.


 Udało mi się jednak cosik malutkiego ukrzyżykować , choć wzorek jest bardzo prosty i mało wymagający od hafciarki , to jego temat sprawił , że  przeniosłam się w inny śnieżny świat.


Może czytają mojego bloga osoby , które nie lubią zimy , mrozu i białego puchu. Mogę to zrozumieć , bo sama mieszkałam w wielkim blokowisku , gdzie śnieg natychmiast zamieniał się w szarą breję za sprawą soli i piasku. Teraz jednak w miejscu mojego życia  , gdy spadnie biały puch ,  to zdobi wszystkie powierzchnie i głazy... i trawniki ... i drzewa ... i wygląda to szalenie malowniczo. A ja lubię gdy jest pięknie.


Mam swoje sposoby na przełamanie zimowego braku światła. Wystarczy rozpalić kilka polan w kominku i usiąść w jego cieple i blasku z robótką , a wówczas robi się tak przyjemnie. Dla wszystkich tych , którzy nie mają możliwości jakie daje domek z ogniem w samym środku , polecam zapalić dla klimatu kilka świeczek. Zapewne wiecie , że od tysięcy lat ludzie ogrzewali się i spędzali zimowy czas przy świetle ognia i mamy to w genach , więc zachęcam was do powrotu do korzeni , a zaręczam , że humor się poprawi.


Tak też sobie myślę , że jest wiele osób , które i tak mają więcej słońca niż ja i moi sąsiedzi , bo gdy mieszkasz na PN to raczej ze śniegiem są braki , a z pochmurnego nieba pada częściej deszcz niż śnieg , a to bardzo angielska pogoda. Radzimy sobie jednak z tym dobrze.


Można wyjść z założenia , że zima jest po to , by sobie więcej porobótkować i cieszyć się tym. Ja tak robię i sprawdza się . Wracając jednak do mojego haftu , to mam zamiar wywołać nim większe opady śniegu , przynajmniej w mojej okolicy. Śnieg i jego biała kołderka bardzo potrzebna jest  przed mrozami moim roślinkom w ogrodzie. Uda mi się !!! Nie wiem , mam nadzieję....


Ten mały , czerwony domeczek urzekł mnie bardzo , bardzo , bardzo...... Kiedy znalazłam ten wzorek w necie , to od razu wiedziałam , że będzie mój. Z powodu przykrych słów od jednej z moich komentatorek nie będę udostępniała wam tego schematu w sieci. Kto jednak chciałby sobie takie cudo wyszyć to zapraszam do mailowania do mnie. Pragnę również podziękować  dziewczynom tj  Iva , Iss-ola ,  które stanęły w mojej obronie i odpisały  Palóc country site , która sprawiła mi mało miły prezent świąteczny. Tak to niestety jest , że nie wszystkim się podoba to co robimy dla innych i tyle opinii ile ludzi , ale nie mam zamiaru się użalać nad sobą. Jestem jaka jestem i tak już zostanie. A moich anty- fanów proszę o niepozostawianie komentarzy.


Wracając do czerwonego domku , to teraz kilka technicznych uwag. Haft powstał na jasnym lnie o bardzo drobnym splocie , więc jest bardzo  delikatny i malutki. Nie polecam wyszywać go na białym , czy kremowy materiale , gdyż dużo krzyżyków jest w kolorze bieli i zniknie na takim tle. Dobrze sprawdzi się tu len , ale może być też tkanina w  kolorze błękitnym lub szarym. Kolory podane przy schemacie to DMC biały , 318 , 762 , oraz 921 i 919. Ostatnie dwa to kolory domku , które musiałam zmienić , gdyż wydały mi się zbyt rude i mało pasujące. Tak więc kolor 921 zamieniłam na 321 , a 919 zastąpiłam 815. Ta korekta sprawiła , że powstał bardzo alpejski klimat na lnie. Polecam tą zmianę , bo lisie kolory tu nie pasują.


Haft oprawiłam w pobieloną ramkę z przetarciami i celowo pominęłam  passe-partout , bo tak lepiej wygląda. Do dekoracji zawiesiłam girlandę z serc i tak podoba mi się najbardziej.

Dość na dziś już tych moich wywodów , żegnam się i ruszam do mojej robótki tym razem w różowym kolorze. Trzymajcie kciuki za opady śniegu w mojej okolicy.

Joanna



34 komentarze:

  1. Hafcik jest super,zmiana kolorków sie powiodła;)a w ramce jest the best;)Głowa do góry i do przodu,niektórzy po prostu z natury sami siebie nie lubią;)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko pesymiści brużdżą innym, więc wywalmy ich z naszego klubu:))!!! Hafcik ekstra, do poprzedniego się zamierzam. Dzięki Twoim zaklęciom u mnie ociupinkę napadało. Pozdrawiam zimowo. Małgosia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi sie podoba ten obrazek!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki malutki, a taki śliczny:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wypowiedziałam się również w odpowiedzi na ten nieszczęsny komentarz. Przykre to, ale daje do myślenia. DMC, podobnie jak i inne podmioty, na przykład znane wytwórnie płyt, wiedzą doskonale, że w obiegu znajdują się dzieła poza oficjalną sprzedażą i JEST IM TO NA RĘKĘ. Bowiem takie przekazy są reklamą firmy i powodują w rezultacie zwyżkę kupna. Są bowiem tacy, którzy ppprzestaną na przykład na takim wzorku, ale i tacy, którzy dzięki niemu wejdą na odpowiednią stronę i kupią trzy inne! Nie mówiąc już o mulinie :) Gdyby firmom nie był "na rękę" fakt, że ich wzory funkcjonują w Internecie,skutecznie zapobiegłoby temu, tak jak zrobiła to na przykład firma Heritage. Nie wiem jednak, czy wyszło jej to na dobre, bo jakoś mało widzę ich wzorów na blogach w porównaniu na przykład do DMC.
    Joasiu, nie ma się co przejmować wypowiedzią nieżyczliwych i z pewnością o coś zazdrosnych ludzi :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie i szybciutko gnam pisać maila w sprawie domku, bo jest cudny i pragnę go wyhaftować bardzo, ale to bardzo najpewniej w podarunku dla kogoś sympatycznego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację i dzięki , że mnie poparłaś , tym bardziej , że wzór na stronie DMC był podany jako gift.

      Usuń
  6. Cudny haft. Ramka tez pasuje idealnie i jest tak bardzo zimowo:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż się musiałam cofnąć do poprzedniego posta i komentarzy. Niektórzy ludzie to są... Normalnie witki opadają. Jeszcze jakbyś pobierała opłatę za udostępnienie, albo twierdziła, że to Twój wzór... Ale tak?! Ja osobiście bardzo się cieszę, że go udostępniłaś, bo ostatnio "siedzę" w szydełku i nie mam czasu na wyszukiwanie wzorów na haft, a ten bardzo mi się spodobał i poczeka w folderze "na potem" :) Ściskam Cię cieplutko i na Nowy Rok życzę samej życzliwości ludzkiej. A tamtej "pani" za blogowanie już podziękujemy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę ,że Ankha tez zrobiła podobnie , no cóż życzliwośc to nie jest cecha większości.Muszę przyznać ,że obrazek jest niesamowity ! juz dawno dostrzegłam że często w prostocie tkwi prawdziwe piękno ! I ta ramka , jestem ciekawa czy sama ją przecierałas czy kupiłaś gotową , bo jesli sama to gratuluje , ja nie mam takich zdolności.
    Jeśli chodzi o śnieg to chyba jest nadzieja ... bo robi się zimniej , ja też chociaż nie jestem wielbicielką zimy to martwię się o moje róże , biały puszek troche by je osłonił.
    Jeśli i ja mogę stanąć w kolejce po wzorek to piszę maila. Szczerze powiedziawszy to nigdzie nie widziałąm darmowego wzoru DMC w tym stylu, ale będę szukać . Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Asiu! Bardzo to fajnie ujęłaś...jak to z urokami zimy jest! Hafcik jest uroczy i czekamy tylko na śnieg :-)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Hafcik wygląda tak skromnie a daje taki wspaniały przekaz:) piękne! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie wyhaftowałaś ten obrazek , rzeczywiście zmiana kolorów wyszła mu na dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam wzory, które przy niewielkiej nawet ilości krzyżyków tworzą wyjątkowy klimat...czerwony domek zalicza się do tej kategorii..:)
    pozdrawiam seredcznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Tik jauks un romantisks darbs. Un skaistais teiciens!

    OdpowiedzUsuń
  14. milusi , zimowy obrazeczek... szkoda, że za oknem szaro
    pozdrawiam cieplutko Joasiu

    OdpowiedzUsuń
  15. Joasiu, nie mogłam darowac sobie wpisu pod przedostatnim postem, no nie dało się. Więc nie będę wracała to czyjejś głupoty. Od Luny wysępię wzór cuda, które dzisiaj pokazujesz bo już widzę jaka kolejka się po niego do Ciebie ustawiła. Nie mam serca Ci 4 liter zawracac.
    Pięknie oprawiłaś to maleństwo. Robi wrażenie.
    Aaaaaaaaa, dzisiaj nawiedziłyśmy tę samą osóbkę, Chrannę. Ty na skypie ja telefonicznie.
    Buziole wielkie przesyłam

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale klimatyczny ten domek! Zachwycam się detalami, masz talent!! Pozdrowienia serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładny domek, klimatyczny. Obserwuje Twoje prace juz od dawna i bardzo mi sie podobaja. Pozdrawiam, trzymam kciuki za śnieg, rzeczywiście w tym roku jest niedosyt.

    OdpowiedzUsuń
  18. W tej prostocie wzoru tkwi jego piękno.Wspaniale dobrana rama. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepiękny obrazek! Cudny domek.
    Pozdrawiam i życzę Ci śniegu... jakkolwiek to brzmi ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przeliczne, muszę częściej zaglądać do ciebie. Tak precyzyjnie ci wyszło. Super zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale uroczy hafcik... ja od września, kiedy to ruszył SAL ZIMOWY, czekam na śnieg... póki co mamy połowę stycznia i nic... przerzuciłam się na razie na kosz z peoniami bo czasami taka piękna wiosenna pogoda za oknem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. W czerwieniach domek prezentuje się zdecydowanie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zimowy hafcik śliczny. Można rozmarzyć się patrząc na bajkowy czerwony domek cały w puchu i oczami wyobraźni zobaczyć taki widok za oknem:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Również wróciłam do poprzedniego postu, by przeczytać komentarze. Cóż... by móc powoływać się na przepisy prawne, należy rozumieć ich zapisy i czytać ze zrozumieniem warunki udostępniania publikowanych w sieci materiałów. Owszem, niektóre rzeczy publikowane są i kopiowane bezprawnie, ale nie sądzę Joasiu, byś zamieściła na swoim blogu treści, co do których nie jesteś pewna, że są: a) słuszne, b) zgodne z Twoimi wewnętrznymi przekonaniami, c) zgodne z obowiązującymi przepisami prawnymi i kodeksem moralnym (niepotrzebne skreślić ;) ). Niestety... nawet, jeśli wyraźnie opiszesz to i owo nie znaczy, że osoba czytająca zrozumie przekaz... ale w takim wypadku nie jest to Twój problem. :) Przechodząc do rzeczy milszych - czerwony domek w śnieżnej aurze bardzo mi się podoba. Lubię wzory, które nie są przeładowane kolorami i lubię Twój styl krzyżykowania. Ja co prawda nie haftuję wiele (i z pewnością nie tak dobrze, jak Ty), ale czasem bawię się w "projektantkę" i raz na jakiś czas publikuję na blogu wzory własnego pomysłu, z których każdy może skorzystać bez lęku, że pozwę go za naruszenie praw autorskich. ;)))
    Pozdrawiam serdecznie w towarzystwie padającego za oknem śniegu - pierwszego w tym roku. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękny zimowy hafcik! Idealnie wpasował się w dzisiejszy śnieżek za oknem:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Domek urzekający :-) aż zatęskniłam za śniegiem, choć w dużych ilościach go nie lubię, bo dojeżdżam do pracy samochodem. Twój Domek i Phil Colins w tle (słucham teraz ballad) bardzo relaksujące. Polecam :-)
    A co do krytyki i czepialstwa , to nie naraża się na nie tylko ktoś kto nic nie robi :-)
    Pozdrówka ciepłe!

    OdpowiedzUsuń
  27. Domek wyszedł piękny, taki delikatny - idealny na zimę:)
    A złymi słowami nie ma co się przejmować!

    OdpowiedzUsuń
  28. Domek prześliczny , zresztą ja wszystko, śnieg jest potrzebny i pięknie wygląda.
    Pewnie, że ma swoje minusy ale co tam.
    Złe słowa przeważnie padają od osób , które same nie wiele maja mądrego do powiedzenia i zazdroszczą innym talentu. Nie należy się przejmować i robić swoje. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie 

    OdpowiedzUsuń
  29. Odwiedzam Cie regularnie, Dodałam adres Twojego bloga u siebie, nie masz nic przeciwko?
    Zapraszam do siebie, zachęcam do obserwowania.
    Pozdrawiam, e.jankowska

    http://weekendowa-kuchenka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. oooo, jaki cudny ten domek!!!! rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  31. Masz wielki talent do wychwytywania wspaniały wzorów i wyczarowywania z nich pięknych obrazów i ozdób. Zachwycił mnie ten domek i to jak pięknie go oprawiłaś.
    Poza tym mam wrażenie że nadajemy na podobnych falach, ja też tak podobnie postrzegam zimę, człowiek otulony ciemnością na zewnątrz, światłem w domu ma wrażenie że zwolnił, że może sobie przykucnąć gdzieś z boczku i np podziergać. Natomiast zawsze kiedy na dworze robiło się coraz jaśniej my dopóki nie pojawiła się nasza córcia wsiadaliśmy na rowery i wciąż pedałowaliśmy, każdą wolną chwilkę, Wiosną i latem zawsze jest poczucie pędzącego szybciej czasu. :)

    OdpowiedzUsuń