poniedziałek, 27 września 2010

NALEWKA PIGWOWA Z SERCEM


Zimowy czas nieubłaganie biegnie bez opamientania w naszą stronę i nie można przed nim uciec. Na niteczkach suszą się grzyby i w całym domu pachnie jesienią. To najlepszy czas na zrobienie sobie przysmaku na zimowe , śnieżne i wietrzne wieczory. Wiadomo , że odrobina alkoholu i to domowej produkcji jeszcze nikomu nie zaszkodziła , wręcz przeciwnie. Więc czas na prosty przepis.


                                                             NALEWKA PIGWOWA
Potrzebne składniki:
1 kg owocu pigwy
1 l wódki dobrego gatunku

Po 6 tyg:
0,5 kg cukru
zlana wódka
syrop
0,25 l spirytusu


Kilogram pigwy pokroić drobno i zalać litrem wódki. Pozostawić w ciepłym i nasłonecznionym miejscu na 6 tygodni. Po tym czasie zlać płyn do butelki , a na owoce nasypać 0,5 kg cukru i pozostawić do całkowitego rozpuszczenia. Co pewien czas wstrząsnąć. Kiedy powstanie syrop całość połączyć z wcześniej zlaną wódką , dodać 0,25 l spirytusu i odstawić na 3 tygodnie. Po tym czasie ostrożnie zlać gotową nalewkę do butelek , a owoce można zużyć do ciasta.
Po 2 miesiącach nalewka jest gotowa do picia ,więc zdążymy przed zimą.

Niech nie przerazi was czas spożądzania tego cudownego płynu , ja ustawiam sobie kolejne terminy od razu w przypominajce w tel komórkowym i nie muszę kombinować .



Na sercowo ma być dziś u mnie i proszę bardzo z tzw. międzyczasie udało mi się wyhaftować dwa bialutkie serdyszka z moimi ulubionymi ornamencikami. Zawisną one niebawem w moim cudnym pokoiku vintage.




Teraz czas na pokazanie przecudownych prezentów jakie otrzymuję od was.
Po pierwsze serce z białych , krepowych róż-cudne.



Po drugie 3 serca  idealne do zrobienia dekoracji okiennej-cudne.



Po trzecie 2 piękne saszetki z miętową bawełnianą koronką.



A na koniec ,  po czwarte saszetki wypełnione lawendowymi kwiatuszkami , które zawisną w mojej szafie-cudne, wymarzone.

Dzieczyny z całego serca dziękuję wam za te wspaniałe , unikalne prezenty. Mogę cieszyć się nimi w zaciszu mojego domku i upiększać go dzięki wam.

Zapraszam do odgadnięcia kto podarował mi tak piękne torebeczki  , a nagroda będzie równie wspaniała. Czekam na komentarze do środy rano.

                                                      Miłego tygodnia. Joanna

27 komentarzy:

  1. Czyżby to była Atena z bloga Drewniana Szpulka?

    OdpowiedzUsuń
  2. nalewke pigwowa uwielbiam, ale najlepsza jest z pigw zbieranych po pierwszych przymrozkach..ew mozna zbierac wczesniej i wstawic do zamrazalnika na kilka godzin:)


    pozdrawiam
    Lorka

    OdpowiedzUsuń
  3. zawieszki z lawenda to na pewno od Ateny z Drewnianej szpulki :]
    a co do saszetek z koronką miętową to stawiam na Anię z Zielonego Wzgórza :]
    cudne prezenty, te serduszka z haftem Twojego autorstwa są przepiękne

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, zawieszki chyba od Anetki, pamiętam tutorial:) sliczne prezenty! Nalewka zapisana, tylko skąd ja pigwę wezmę? Póki co mocy nabierają czereśniówka z rumem i lawendowa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nalewka wyglada apetycznie. Ja mam zrobiona z aroni i z zielonych szyszek. Na pewno to nie koniec mojej produkcji. Z checia zrobiłabym ta z pigwy, ale skad wziac jej owoce? w sklepie chyba ciezko o ten owoc.
    Prezenty sa piekne :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie nalewka pigwowa już dojrzewa.
    cudowne prezenty

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale u Ciebie ostatnio smakowicie Joasiu :)
    Przepiękne prezenty!

    OdpowiedzUsuń
  8. oj, szkoda, że u mnie w ogrodzie nie znajdę jeszcze pigwy:) Piękny kolor tej Twojej nalewki, jestem pewna, że smak go przewyższy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam pigwę! nalewka domowej roboty na pewno pyszna, ale wolę syrop do herbaty :) serduszka i pozostałe cudeńka wyglądają wspaniale.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nalewke cytrynowa wg. Twojego przepisu robilam i juz jej nie ma:-)) byla pyszna. Wiem ze ta z pigwy bedzie rownie dobra.
    Pozdrowienia sle

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne prezenty...:)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ślicznie wyglądają te pigwy w drucianym serduszku:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piekne prezenty.
    Nalewki pigwowej nie robiłam.
    Nie wiem czy uda mi się kupic pigwę.
    Musze poszukac.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj,Kochana,nareszcie jesteś! Już się martwiłam,że na dobre zapuściłaś korzenie tam,gdzie byłaś:-) Serduszka piękne-takie delikatne...Prezenciki cudowne-w kwestii saszetek stawiam na Atenkę z blogu Drewniana Szpulka.Pozdrawiam Cię pięknie i do zobaczenia,Maja

    OdpowiedzUsuń
  15. zawieszki z ostatniego zdjecia to prezenty od Ateny-Anety:-) reszty nie rozpoznaje, ale chetnie sie dowiem kto takie pieknosci tworzy.
    Te krepowe roze sa cudowne!

    Pozdrawiam cieplo
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapomnialam dodac, ze Twoje serduszka sa rownie piekne :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nalewka pigwowa... mniam....
    A serduszka przecudnej urody stworzyłaś:)
    Prezenty urocze i jakie dekoracyjne!!!! Też jestem Ciekawa od kogo.
    Buziaki przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. mysle ze przylecialy te zawieszki z Drewnianej Szpulki bo dopiero co wczoraj wieczorem goscilam na tym blogu i ogladalam tam podobne :)...pozdrawiam serdecznie i gratuluje tak wspanialego bloga...zagladam tu od niedawna ale widze ze pozostane na dluzej bo to miod dla oka i duszy takie cudownosci ogladac :) justyna (justynaw@poczta.onet.pl)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ cudowności u Ciebie, te serca.... saszetki... piękne....

    Nalewkę pigwową robiłam w ubiegłym roku, być może jeszcze zrobię, bo trochę pigwy zostało na krzakach w letnim domku.
    Tym razem zrobiłam trochę soku dla dzieciaków.
    Ale przepis taki sam jak Twój :)

    Ściskam :))

    OdpowiedzUsuń
  20. u ciebie jak zawsze pięknie i smakowicie:)...oczywiście prezenciki od Atenki z Drewnianej Szpulki! nalewka limonkowa spowodowała mój ślinotok....ale pigwowa tylko go utrwaliła!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. piękne prezenty dostałaś Joasiu ... :)
    Twoje serducha są urocze, takie delikatne :)
    a torebeczki przyleciały zapewne od Anetki
    z Drewnianej Szpulki :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochana,obdarowywujesz przy każdej okazji,ot tak prosto z serca,nie dziwę się,że i Ty jesteś obdarowywana :)

    Piękne prezenty dostałaś,cieszę się,że i mój przypadł Ci do gustu.

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  23. Odnośnie lawendowych saszetek stawiam na Atenę (Drewniana Szpulka) :)) 100%
    A nalewka brzmi zachęcająco:))

    OdpowiedzUsuń
  24. piękne prezenty! A naleweczka jest na pewno pyszna :-)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  25. Nalewki robie od lat, pigwowa nie nalezy wg mnie do rarytasow ;) Uwazam, ze jest nieco mdlawa i nalezy ja doprawic laska wanilii, lub gozdzikami, cynamonem, kardamonem. Najlepsza jest z miodem, choic sie trudno klaruje. Nalezy pamietac, aby owoce byly zupelnie przykryte alkoholem, oraz o usunieciu gniazd nasiennych i pestek :)
    Piekne rzeczy sa na blogu, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. aaa i jeszcze jedno.. na zdjeciu jest pigwowiec japonski, a to zupelnie inna inszosc ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestem studentem politechniki. Zbierałem pigwę cały Boży dzień, chciałem zrobić coś dobrego. Do głowy wpadła mi "pigwówka" wiec zabrałem się do szukania przepisu. Trafiłem na owy blog i po przeczytaniu przepisu głowę mą ogarnęła jedna myśl: "Kto Ku**a wytrzyma 9tygodni+3tygonie+2miesiące?"
    SKANDAL

    OdpowiedzUsuń