Translate

piątek, 9 lipca 2010

WESOLUTKIE BIMBADEŁKO


Tak sobie stał mój samotny karmnik na pieńku. Ptaki zachwycone wiosenną aurą już do niego nie zaglądały. W całym swoim nieszczęściu ukryty pomiędzy liśćmi jabłoni nie przykuwał niczyjej uwagi. Przechodząc koło niego zastanawiałam się jak tu uszczęśliwić to biedactwo.


 


Jakiś czas temu eksperymentowałam z bielutką masą plastyczną schnącą na powietrzu i porobiłam kilka małych i dużych serduszek , a także ptaszki .Poszukując pomysłu na zawieszkę odnalazłam te elemenciki i już miałam gotowy projekt.


 


Potrzebowałam tylko ozdobną wstążkę w wiosennym kolorze , dwa duże półszlachetne kamienie ( jako obciążniki ) , sznurek zwany szparagiem i elementy z masy.



 


Poskładanie tego w całość zajęło mi kilka minut , a efekt jest taki. Każdy tego typu wesoły gadżet jest jedyny i niepowtarzalny , a na tym mi zawsze zależy , gdy coś majstruję.


 


Zachęcam Was do zrobienia czegoś podobnego. Nie trzeba rzecz jasna ozdabiać karmnika , można drzwi , okna , ścianę , mebel lub wieszak , po prostu wszystko.

Pamiętajcie nasza kreatywność to skarb i wielkie szczęście.

Joanna

niedziela, 4 lipca 2010

PACHNĄCE RÓŻAMI CANDY



Na wakacjach też można oddawać się swojej pasji. Przedstawiam Wam woreczek wypełniony suszonymi pączkami róż. Zapach , który się wydostaje z jego wnętrza jest bardzo upajający.


 


Pączki świeżo zerwane z bałtyckich dzikich róż na długo zachowają swój najcenniejszy aromat i kiedy nadejdzie bezwonna zima wspomnimy te letnie chwile zamknięte w bieluśkim woreczku.


 


Woreczek powstał przez przypadek , z braku zajęć. Wykonany jest całkowicie przy użyciu igły i nitki. Od A do Z moja ręczna praca. Ozdobiony nowym wzorkiem  w kolorze róż.


 


Postanowiłam podarować którejś z Was tą pachnącą niespodziankę , więc zapisujcie się na moje letnie Candy.


 

Zasady takie jak zawsze.

Podpisz się pod postem.
Obserwuj mój blog.
Umieść zalinkowane zdjęcie na bocznym pasku swojego bloga z zaproszeniem na moje Candy.
Spokojnie czekaj do 19 lipca na wyniki.


 


CANDY PACHNĄCE RÓŻAMI

to wyjątkowy prezent jaki chcę komuś podarować ze szczęścia , jakie mnie ogarnia , gdy jestem nad Bałtykiem.


 




środa, 30 czerwca 2010

IGIEŁKOWE SZALEŃSTWO



Znów kolejny dzień i oczywiście nowy projekt. Moja igła nie ma ze mną łatwo. Ciągle pracuje i pracuje.


 


Przy jej pomocy stworzyłam tą milutką poduszkę. Wzór ornamentu to mój ostatni autorski projekcik. Do mojej głowy co rusz zakradają się podobne wzorki i staram się zawsze mieć przy sobie kawałek kartki i ołówek , aby mi nie uciekły w natłoku zajęć.


 


Poduszkę uszyłam z surowego lnu w naturalnym kolorze. Nie wiem jeszcze gdzie ją umieszczę , ale tak bardzo cieszy moje oczy, że przekładam ją z miejsca na miejsce.


 


Ważna rzecz przy tego typu haftowankach jest taka , aby po uszyciu poduszki lub innej rzeczy zdekatyzować  ( wyprać ) całość , co zapobiegnie w przyszłości zbieganiu się haftu.


 


Nitka użyta do wykonania ornamentu to biała mulina firmy DMC , bo tylko do tej fabryki mam zaufanie. Nigdy nie plącze się , jest doskonałej jakości i przyjemnie się nią pracuje.


 


Tak się stało , że ta piękna balustrada była inspiracją do powstania tego ornamentu.

Jeśli macie pytania lub podoba Wam się mój projekcik i chciałybyście go wykorzystać to nie ma problemu. Chętnie się podzielę. Proszę tylko o adres domowy i już liścik do was poleci.

Miłego dnia !
Joanna

Iwonko! Jeśli potrzebujesz wzoru błękitnego wianka to napisz mi na e maila swój adres , a jak wrócę z wakacji to postaram się ci go przesłać ( po 20 lipca )






piątek, 25 czerwca 2010

SYFON MA NOWY DOM



Wiele chętnych osób zgłosiło się na moje candy. Każda z nich na pewno doskonale opiekowałaby się stareńkim syfonem , ale musiałam wylosować tę jedną , jedyną i została nią :


MAJA 71

Gratuluję i proszę o kontakt e mailowy.

Nie martwcie się i obserwujcie mojego bloga , bo mam jeszcze w rękawie króliczka , który wyskoczy w najmniej oczekiwanym momencie i obdaruje kogoś z was.


 


Pokarzę Wam nad czym pracowałam ostatnimi czasy. Ramki , ramki - pełno się u mnie ich namnożyło. Każda potrzebowała jak zwykle troszkę przeróbek.


 


Z pomalowanych na złoto rameczek w prosty sposób można uczynić tak przez nas wszystkie blogowiczki uwielbiające biel piękne ramy w stylu Vintage. Postarzone , ze złotymi przetarciami , wprost pasujące do każdego nowoczesnego wnętrza.


 


Podstawa to znaleźć fajny przedmiot do "opieki" i dalej już tylko pomysł i dobre chęci. Czego i Wam polecam. Moja piwniczka po malutku się zapełnia i cieszy mnie to bardzo. Na pewno przez wakacje troszkę przystopuję z pracami , bo trzeba wypocząć i popluskać się troszkę , ale nie przewiduję przerwy w blogu. Może rzadziej będziemy miały okazję się widzieć.

Życzę Wam:
Wspaniałych podróży , wiatru w żagle i klapek na stopach.
Joanna


czwartek, 17 czerwca 2010

LIFTING PUDEŁKA




 

Kilka dni temu na targu z holenderską wystawką znalazłam koszyk na nici. Brudny i zawalony wszystkim , co poprzednia właścicielka posiadała do szycia. Nie było w środku nic , prucz bałaganu i wielu rupieci.


 


 Jak to mam w zwyczaju po kilku okrążeniach zobaczyłam w nim piękno. Pomysł też się od razu pojawił w mojej głowie.


  


Koszyk zrobiony jest z plastikowego sznurka i do złudzenia przypomina jasną wiklinę , ale jest niezniszczalny. I można go używać latami. Najważniejsze jest to ,że w środku niczego nie brakuje i jest łatwy do umycia.


 


Do zrobienia z niego cuda , które będzie cieszyło moje oczy potrzebowałam po pierwsze wzoru. Trochę było z tym kłopotu , gdyż musiał on być okrągły , sumetryczny i w odpowiednim rozmiarze. Prócz tego chciałam , aby wieczko było mięciutkie i białe jak przystało na vintage.


 


Gdy wzór powstał już na papierze , przeniosłam go na biały , grubszy len. Samo haftowanie wzoru zajęło mi kilka godzin , bo zawsze staram się robić wszystko bardzo dokładnie.


 


 



Na koniec poskładałam wszystko razem i efekt jest przepiękny , choć czasem zdjęcia tego nie oddają .


 


W moim nowym niciaczku zamieszkali już nowi lokatorzy , a jest ich sporo. Świetnie mają się tam różne bawełniane wstążki i stareńkie guziki od moich ulubionych poduszek z poprzedniego wieku.


 



 


 


 


 


Dzięki Ilce zrobiłam swoje własne różane serce i gdy było już gotowe okazało sie , że ta cudowna dziewczyna przysłała mi swoje wianuszki , które są przesliczne i teraz zasuszają sie u mnie na kredensie.


 


ILA BARDZO CI JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ!


 


Narobiłam tyle zdjęć , a wszystko z powodu mojej radzości , że udało mi sie z takiego niepozornego niciaka zrobić cudo nie do kupienia. Lubię mieć niepowtarzalne rzeczy i nie patrzę wcale na nowe trendy , kocham te babcine klimaty.


 


Jeśli ktoś z Was potrzebuje sobie coś upiększyć w podobny sposób i nie na pomysłu na wzór , to chętnie dla niego go zaprojektuję i podpowiem jak to zrobić. Mój adres :


Myślę , że jak tak dalej pójdzie to wydam ksiązkę z autorskimi wzorami Vintage dla Was.
Co o tym myślicie ( no może na początku to będzie broszura )

Joanna



sobota, 12 czerwca 2010

LODOWE KRYSZTAŁY



Tak z upału i duszności powstał pomysł na przyjemne ochłodzenie. Potrzebna okazała się znów moja wielka balia. Za mała , aby mogła nazywać się wanną , a za duża by być miską. Jednak do tego projektu pasuje idealnie.


 


W tak ciepły wieczór jaki był wczoraj wyszukałam plastikowe pojemniczki , poszłam z nimi do ogrodu i poucinałam kilka kwiatów. Włożyłam je do pudełek i zalałam zimną wodą.


 


Następnie wstawiłam je do zamrażalnika na całą noc.


  



To co zobaczyłam rano przeszło moje wszelkie oczekiwania. Uzyskałam piękne przeźroczyste bryły lodu z zatopionymi wewnątrz kwiatami ( w trójwymiarze ).



 



Lodowe kryształy wyglądają nietuzinkowo i pomyślałam sobie , że pokażę Wam ten patent przydatny na każdej letniej imprezie.



 



Wystarczy dnia poprzedniego zamrozić żywe kwiaty w wodzie , a tuż przed przyjściem gości napełnić balię wodą , powkładać do niej butelki z napojami , udekorować kilkoma pięknymi kwiatami i w ostatniej chwili włożyć zamrożone lodowe kryształy. Im będzie ich więcej tym napoje pozostaną dłużej chłodne ,a i efekt będzie nieoczekiwanie oryginalny.




 


Różnorodnosć barw i formy kwiatów stworzą dla Was bajeczny efekt ,a Wasi goście będą oczarowani.

Zaskakujcie Wszystkich pomysłami w każdym dniu.

Joanna

piątek, 11 czerwca 2010

WORECZEK I PODUSIA



Moja podusia i woreczek poleciały już do szybkich sprytnych osóbek , które obserwują , co dzieje sie na moim blogu.W jakiś  magiczny i nie znany mi sposób zniknął mi ten post z mojej historii i przeniósł się do kopii roboczych. Chcę aby nie płatał mi więcej takich figli.


 


Moje ukochane podusie mam nadzieję już są u nowych właścicielek , które mogą się nimi cieszyć. Ja cieszę się razem z nimi , że mogłam im coś podarować.


 


Wzięłam sobie na głowę tyle nowych projektów , że się nie wyrabiam. Poza tym Paula poprosiła mnie o zrobienie podusi  dla niej , którą udało mi się już jej wysłać.

Poduszka jest z poprzedniego wieku pięknie ozdobiona bieluśkim haftem .
Na prośbę Pauli ozdobiłam ją wzorkiem Vintage. Mam nadzieję , że jej się spodoba.


 


W całej okazałosci poduszka prezentuje się bardzo ładnie , ale nie pokażę jej , aby Paula miała niespodziankę. Mam nadzieję , że niedługo , gdy przesyłka do niej dojdzie sama zrobi kilka zdjęć.


 


Pozdrawiam was w ten piękny słoneczny dzień.
Joanna