Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szklany klosz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szklany klosz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 marca 2014

WIOSENNE SZKLARENKI



Witajcie!
Po raz pierwszy dziś w nocy moja kotka nie miała zamiaru wrócić do domu na noc , a to pierwszy ważny powód by ogłosić termiczny pierwszy dzień wiosny. Cieszycie się , ja bardzo i choć zima w tym roku rozpieszczała całą Polskę wysokimi temperaturami , to jednak wolę by było mroźnie i śnieżnie w tą białą porę roku.


Czy myśleliście kiedyś o tym , że zima to pora roku , która nie ma zapachu. No może prócz dymu z kominów. Jest piękną porą roku , szybko zapada zmierzch i pada puszysty śnieg. Mróz skrzypi pod stopami i skrzą się śnieżynki w zimowym słońcu. Huczy mroźny wicher , a w kominku wesoło skwierczą polana. Skuleni pod cieplutkim pledem  wpatrujemy się , myśląc o wielu rzeczach , w ogień. To właśnie on od tysięcy lat towarzyszył ludziom w zimowych chwilach i mamy w genach zapisaną miłość do tej magicznej mocy.
To wszystko już za nami ...... zima się kończy......


Teraz po malutku zdąża do nas wiosna , już przyleciały pierwsze ptaki z dalekich krajów , zacznie się wielki ruch w przyrodzie. Wszystko co żyje wystawia swoje komórki do pierwszych promieni słońca , czerpiąc z nich energię tak potrzebną po długich zimowych ciemnościach. Czerpmy i my biorąc przykład z natury. Już słońce jest wyżej na nieboskłonie i dzień dobiera z nocy coraz więcej minut. To najpiękniejszy czas dla wszystkich. Po wiosennym przesileniu wstąpi w nas magiczna moc , energia. Zaczniemy wiosenne porządki , znów wszystko będzie nas cieszyć jakbyśmy byli dziećmi. Już niedługo nawet po 22 w nocy będzie jeszcze szaro , wykorzystajmy ten czas na zbliżenie się do źródła naszego człowieczeństwa. Popatrzmy wkoło siebie , nie przegapmy tego czasu na niepotrzebną bieganinę z kąta w kąt. Cieszmy się życiem.....


Postanowiłam przyspieszyć te piękne chwile i już wprowadziłam wiosnę do domu , a to wszystko za sprawą moich nietypowych szklarenek. Każdy może sobie takie sprawić w domu. Wystarczy tylko wazon lub inne szklane naczynie. Można nawet użyć dużego słoja do kiszenia ogórków. Potrzebna jest jeszcze drobno mielona kora sosnowa , oraz cebule hiacyntów ( mogą być też inne cebulowe wiosenne kwiaty ) , gotowe do kwitnienia. Nie polecam używać cebul , które zapomnieliśmy posadzić jesienią , gdyż wszystkie tego rodzaju rośliny jak tulipany , żonkile , narcyzy i krokusy muszą przetrwać proces zamrożenia cebulki , bo inaczej nie zakwitną. Najprościej jest kupić już podrośnięte okazy w kwiaciarni. Koszt 3 roślin to ok 6 zł , kora 16 zł za 80 l ( potrzeba jednak nie więcej niż  1litr ) . Na spód naczynia wsypujemy trochę kory , później układamy hiacynty bez plastikowych osłonek i wolne przestrzenie wypełniamy korą. Reszta to kwestia gustu i wyobraźni. Dekoracja dowolnymi maleńkimi cudeńkami na pewno podniesie walory wizualne jeszcze przed rozkwitnięciem pierwszych kwiatów. Konieczna jest jeszcze wstążka do dekoracji i to najlepiej w grochy lub kratkę. Należy pamiętać o rozsądnym podlewaniu naszych roślin , co jest niezmiernie łatwe , gdyż przez szklane ścianki idealnie widać co dzieje się w środku szklarenki.


W moim domu wyszukałam trzy naczynia , w których hoduję hiacynty , pierwszy to szeroki wazon w kształcie odwróconego dzwonka. Czasem używam go do robienia dużych świec , o czym pisałam troszkę tu


 http://mglistysen.blogspot.com/2010/05/puszysty-serniczek.html

i tu
http://mglistysen.blogspot.com/2010/04/swiczkomania.html


a który wspaniale nadaje się na dekorację florystyczną.

Druga dekoracja powstała przypadkowo. Od dawna jestem szczęśliwą posiadaczką starej ceramicznej babkowej formy , która pamięta jeszcze czasy naszych babć. Udało mi się w jednej z pobliskich hurtowni szkła wyszukać idealnego rozmiaru klosz. Tak połączenie ceramiki i szkła zyskało miano stokrotkowego domku.

Trzecia szklarenka to przeistoczenie szklanego słoja po ciasteczkach w dekorację mojej pracowni , lubię otaczać się przyrodą i pięknem sprzętów w każdym kącie domu. Nastręcza to troszkę kłopotu ,  wiele czasu i ciągłych zmian , a szczególnie sprzątania , odkurzania i takich tam podobnych zabiegów , ale lubię to bardzo....

Zachęcam wszystkich do zagospodarowania swoich szklanych , czasem przykurzonych sprzętów , to daje wiele radości i przyjemności , a wszyscy tak kochamy się dopieszczać.....

Joanna

Z radością też czekam na zgłoszenia do mojego candy tu http://mglistysen.blogspot.com/2014/02/candy-w-kolorach-ziemi.html



środa, 12 maja 2010

HAFTOWANY ORNAMENT


Dla wszystkich tych
co marzą o pięknym białym wystroju domu lub jednego chociaż pokoju uchylam rąbka tajemnicy pt: " Co dzieje się w mojej piwnicy ".



 


Po wielu dyskusjach i wielogodzinnych debatach dostałam od rodzinki wolną rękę na urządzenie według mojego projektu wielkiego pokoju mieszczącego się w piwnicy mojego domu. Co wybrałam - oczywiście biały vintage połączony z rattanem i wikliną. Kiedyś był tam nieużywany garaż , który otrzymał w prezencie piękne wielkie trzyskrzydłowe okno , gładkie ściany , podłogę , a przede wszystkim szansę na przemianę.



 



To właśnie z myślą o tym pięknym zakątku  domu moje zaklęte igły wyszły dwie przydatne rzeczy . Oczywiście bieluśki woreczek i ocieplacz na dzbanek z herbatą. Wszystko ozdobione wyhaftowanym ornamentem mojego projektu. Nigdy nie podejrzewałam u siebie talentów rysunkowych , ale przez kilka dni weny twórczej powstało wiele projektów tego typu ( spójrz na moje candy ). Nie chcę się nimi chwalić , ale uważam że udały  się.



 

Jeśli temat zdjęć zszedł już na kryształowy klosz to muszę przyznać , że kto szuka ten znajdzie i to nie na Allegro , tylko na zwykłym bazarku. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę z tego , że ktoś ten klosz spisał na straty , a ja postanowiłam go uratować przed zapomnieniem. Ostateczny blask nadało mu samo szorowanie. Teraz błyszczy z zadowolenia i zdobi mój pokój.



 
 

Umieściłam go przy oknie , aby słońce mogło ślizgać się po jego wyrafinowanych nacięciach. Chętnie podzielę się nowopowstałymi projektami z osobami , które docenią ich piękno , które zapragną swoją białą kolekcję powiększyć o takie tam hafciki łatwiutkie. W kolejnych postach pokarzę co dzieje się w piwnicy ,więc cierpliwości.

Joanna