Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róże. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 kwietnia 2021

SKOK NA SAMPLER UDANY

Witajcie !


Na początek muszę przyznać życie tak pędzi , że zupełnie nie mogłam zasiąść do napisania posta na moim Blogu. Trochę to wszystko w sumie przykre. Od ostatniego posta minęło sporo czasu , ale mam co pokazać i to jest dobra wiadomość. Na początek pragnę podziękować Wiedzącej za info co się dzieje w komentarzach pod moimi postami. Zupełnie nie zdawałam sobie z tego sprawy co Ci NIEGRZECZNI wypisują . Udało mi się troszkę pousuwać jako spam i zobaczymy czy nie wrócą. Napiszcie mi koniecznie jak to u Was wygląda i czy macie też podobny problem.


A teraz czas się pokazać. Czas pokazać co robiłam gdy mnie nie było w blogosferze.
Wydziubałam nowy zapowiadany Sampler do mojej różanej kolekcji. Wzór znajdziecie tutaj pattern is here . Pokażę Wam jak wygląda ta publikacja poniżej.


W tej fantastycznej gazetce znajdziecie kilka wzorów na piękne Samplery. Celowo nie pokażę zawartości bo mam w zanadrzu jeszcze jeden Samplerek z tej publikacji do pokazania , który był zapowiedziany przed kilku laty , przed
moim zniknięciem.


Czas na informacje techniczne.Wzór nazywa się ROSES A GOGO stworzony przez Panią Clothide Chevreau.  Materiał na którym powstał to bardzo drobniutka ( 8 krzyżyków / 1 cm ) mieszanka lnu i bawełny niewiadomego pochodzenia. To ten sam materiał na którym wyszywałam mój Sampler RÓŻÓWO WŁOSKO BOSKO. Kolor materiału to bardzo jasne latte. Do wyszywania zgodnie ze wzorem użyłam 28 kolorów muliny DMC , biorąc z 6 nici tylko 1. Mój haft ma rozmiar 31x20 cm - wspaniale minimalny taki jak lubię.



Podczas pracy nad tym malutkim cudeńkiem postanowiłam nie zapeszać i nie pokazywać procesu pracy , gdyż na prawdę nie byłam pewna czy podołam z taką drobnicą ponownie i czy wystarczy mi siły i cierpliwości. Okazało sie że nie było tak ciężko jak się spodziweałam , choć środkowy wianuszek kwiatków zajął mi ponad tydzień wytężonej pracy.


Zaczęłam za namową Maji 71 z bloga TYMCZASEM  publikować moje samplery i inne fotki na Instagramie pod nazwą JoFlorence8 więc tam też można mnie spotkać i zobaczyć co tworzę obecnie.
Wnioski z posiadania i publikowania na Instagramie są proste - szybko łatwo dużo lubią to podlajkują  zaobserwują. Jest tam pewna namiastka społeczności ale blog to zupełnie coś innego personalnego po prostu moja opowieść i pasji i temu nie da się zaprzeczyć. To jest grunt dlaczego ciągle tu wracam i oby tak było zawsze. Blog to też slow life w tym pędzącym świecie. Chwilo trwaj . Cieszę się na Wasze wszystkie odwiedziny i choć wiele moich blogowych znajomych już nie publikuje to ja staram się wrócić . Buziole dla Was i do następnego posta , a mam już na niego ciekawy pomysł i bardzo interesujący temat. Odkryłam wspaniałą aplikację do projektowania samplerów i coś tam stworzyłam.  

Joanna




środa, 16 września 2020

SKOK NA GŁĘBOKĄ WODĘ

Witajcie!


Nie po raz pierwszy robię skok na głęboką wodę . Trochę mi to już w krew weszło . Pamiętacie mój projekt Różanego Samplera , którego pokazałam w poście pod tytułem Różowo Włosko Bosko. Kiedyś było to dla mnie nie lada wyzwaniem , gdyż len na którym go wyszywałam był bardzo bardzo 
drobniutki.


Po latach odkopałam ten len i znów na nim coś powstanie. Od tamtego czasu minęło 6 lat. Tak aż 6 lat i nadal otrzymuję maile z całego świata z prośbą o adres do wzoru lub jego udostępnienie. Nikomu nie odmawiam . Samo tak przyszło że znów ten drobniutki len stanął na mojej drodze. 


W tak zwanym międzyczasie odkryłam , prawdziwy ze mnie Sherlock Holmes , że istnieje coś takiego jak okulary do czytania , których normalnie nie potrzebuję jeszcze , ale jako lupa do drobnego haftu sprawdzają się super. Takim oto sposobem wykonałam mój skok ponownie i cieszę się ogromnie . Znów haft XXX daje mi wiele radości. Nie pytajcie tylko kiedy pokażę wyniki . Raczej proszę o trzymanie za mnie kciuków bym wytrwała w moim postanowieniu. Buziaki dla wszystkich odwiedzających ten zakątek.

Joanna





czwartek, 28 maja 2020

NA RÓŻANO



Witajcie!
Dziś jest u mnie na różowo różano. Wszędzie różane krzewy kwitną nie zwracając uwagi na dziwny czas. U mnie też zakwitła piękna róża pośród samplerowego zamieszania.




Malutki wzór z serii Samplerów do mojej kolekcj . Na biotextilowym lnie wyszedł na prawdę przepięknie i delikatnie. Rozmiar haftu 16x15 cm. Robi się szybko i przyjemnie w niespełna tydzień. Oczywiście zależy kto jak szybko dzierga i ile ma czasu pomiędzy swoimi obowiązkami. Zaczęłam jak zwykle od środeczka i akurat to była moja róża. W opisie kolory muliny podane są tylko dal Firm DMC i RICO , a ja z braku innych możliwości musiałam użyć ANCHOR. Pomimo że przeszukałam i kombinowałam z tabelami przelicznikowymi tych trzech firm , to nie byłam w pełni zadowolona z koloru róży jakie zaleca autor schematu. Poszłam więc do sklepu i na czuja wybrałam 5 kolorów , które mi najbardziej się podobały. Wiadomo ilu ludzi , tyle spojrzeń . ( ANCHOR 78, 76, 75, 73, 271). Myślę że wyszło świetnie. Z tej serii mam jeszcze trzy inne samplerki. Z makiem , ten u mnie odpada , jakoś taki nie mój , Z chryzantemą , też mam dziwne skojarzenia , i z fioletowym chyba anemonem lub coś podobnego i ten mam zamiar jeszcze popełnić. 




Dziękuję Wam dziewczyny za miłe komentarze , które zawsze dają mi kopa do działania .

Joanna

środa, 20 sierpnia 2014

CO ZROBIŁAM Z CHUSTECZKI HAFTOWANEJ CO MA CZTERY ROGI....


Witajcie!

Dziś dowiecie się co zrobiłam z chusteczki haftowanej.
Kilka sztuk ręcznie wyszywanych batystowych chusteczek zakupiłam w graciarni prowadzonej przez Caritas. Ten magazyn to wielki szperak , towar dokładany jest przez cały czas. Najchętniej zamieszkałabym w jego bliskości , ale jak wówczas wyglądał by mój dom. No cóż pewnie nie dałoby się do niego wejść.


Od razu wpadły mi w oko te bieluśkie cudeńka. Może i mogłabym wyszyć je sama , ale zajmuję się teraz Samplerami i nie mam czasu na wszystkie moje fanaberie. Tak więc zakupu dokonałam za całą złotówkę i hurrrrra są prześliczne. Era tekstylnych chusteczek minęła bezpowrotnie , więc uratowałam te kilka sztuk przed przemiałem.


Uszyłam z nich delikatne zawieszki serca. Szablon dopasowałam tak , by na prawej stronie zmieścił się cały haft , a na tył użyłam zwykłego batystu z obecnej epoki. Kolor materiału jest identyczny więc nie ma mezaliansu barw.


Celowo pokazałam na fotkach gotowe do dekoracji serce i całkiem jeszcze płaskie , niewypełnione , by można było zorientować się jak ono powstało. Poza tym jedno z serc wypełniłam poliestrowymi kłaczkami , a drugie będzie z suszoną lawendą. Muszę jednak poczekać , aż kwiatki na dobre wyschną , by uniknąć niespodzianek.


Takich zawieszek powstało kilka i są tak bardzo delikatne , że nie można z nimi szaleć , by wiekowy materiał nie rozdarł się , ale w mojej pracowni na pewno im to nie grozi.


Znalazłam jeszcze chusteczkę w kolorach błękitu i z niej próbuję coś wykrzesać , już wiem , że będą to maleńkie kwadratowe saszetki , które też wam pokażę przy okazji.


Może to trochę odtwórcze zajęcie , ale uwielbiam się bawić w takie drugie tchnienie niepotrzebnych rzeczy i pragnę uchronić je od zniknięcia. Tak sobie teraz myślę , że jakaś kobieta , potencjalnie , z wielką ochotą i radością haftowała te maleńkie , delikatne chusteczki , a potem gdy odeszał jej bliscy spakowali cały jej dobytek , całą pracę , która pochłonęła wiele godzin jej cennego życia , i oddali wszystko na przemiał. Nikt nie ocalił tego , co najpiękniejsze , pracy ludzkich rąk.....


Ja zawsze wyszukuję takie cuda z minionej epoki , by ocalić je od zapomnienia i zniszczenia , by dać im drugą szansę i miły dom. U mnie znajdą spokój.


Dziękuję Wam , że jesteście , czytacie i oglądacie moje zmagania ze światem.

Joanna